![]() |
już za chwilę, już za momentminął prawie rok od czasu kiedy po raz ostatni pisałam. nie wiem jak streścić 10 miesięcy mojego życia. to bardziej niemożliwe niż zrozumienie muchy uderzającej o szybę podczas gdy okno jest otwarte. próbowałam kiedyś i nic z tego nie wyszło. mucha poległa na moim parapecie. zmieniło się wszystko. nie mieszkam już w krakowie. razem ze śmiercią pewnej niemalże anonimowej dla mnie osoby, moje życie zostało oddelegowane do skawiny. teraz mam (i nie mam) domek, malutki domek z ogródkiem i dwoma garażami. mam różaną grządkę, ciasną łazienkę i wielki, zimny ganek. i sypialnie z przepięknymi, starymi meblami z ciemnego drewna. toaletkę z zaśniedziałym lustrem. obrazy, których się boję. moje rzeczy, książki, ubrania, kwiatki, wszystko ma teraz swoje miejsce. zachwyca mnie to. zachwyca mnie właściwie wszystko. kupowanie nowych zasłon, wybieranie koloru ścian i malowanie ich własnoręcznie razem z połową sufitu czego w planach nie było. zachwyca mnie przestrzeń, która mnie otacza i ten cholernie zaskakujący uśmiech losu. nie jestem już kelnerką. wyrzucili mnie, bo nie dysponowałam odpowiednią dawką pewności siebie i przebojowości. i grabiłam się nosząc tacę z drinkami. długo byłam bezrobotna i załamana. remontowałam mały szary domek i płakałam po kątach. ale potem los znowu postanowił dać mi szansę. zostałam panią sprzedawczynią na basenie. na oklurakach pływackich i strojach kąpielowych znam się chyba ponadprzeciętnie. a potem znowu. bach! masz kobieto- ciesz się! zatrudniono mnie w pewnej krakowskiej firmie, która zjmuje się promowaniem klutury. jeżdżę teraz po polsce i gram w bajkach edukacyjnych dla dzieci. nie ma nic fajniejszego niż radość małych widzów. nikt mi tego nie zabierze, niezależnie od tego jak wredny jest pan akustyk, jak zmęczona się czuję i jak trudne są warunki na drodze. a rodzicie kupili mi samochód. a moja siostra wyjechała na stypendium do norwegii. tesknię za nią okrutnie. ale przecież już za chwilę święta, już za moment. axiel 2009-12-11 19:50:32 skomentuj (2) |